
Ch.PL. GRACE Margaret’s Pride
01.02.2020-26.03.2024 

Tydzień temu we wtorek o 17:10, zgasło nasze piękne Słoneczko – Grace 
Po ciężkiej walce pod okiem Pani doktor Magdy oraz jej zespołu, który robił wszystko co było w ich mocy, aby ratować jej życie.
Wciąż jesteśmy w szoku całą rodziną i nie możemy dojść do siebie. Miała zaledwie cztery lata
Była kochanym i słodkim psiakiem, troskliwą starszą siostrą dla naszej najmłodszej Harmoszki oraz prawdziwą przylepą, która nie opuszczała nas nawet na krok.
W trakcie diagnozowania, we krwi wyszła anaplazmoza. Wcześniej nie było to sprawdzone
Grace od dłuższego czasu zmagała się z brakiem apetytu, co było dla nas niepokojące. Konsultowaliśmy się z naszą ówczesną weterynarz oraz jeszcze drugim profesorem z Warszawy. Niestety leczenie jak się okazało było nieskuteczne. Zaleczano problem, a nie szukano przyczyny. W poniedziałek mieliśmy jechać na kolejną konsultację do jeszcze innego lekarza, której nasze maleństwo już nie doczekało. W środku nocy dostała bardzo wysokiej gorączki i silnych drgawek. Nasza ówczesna weterynarz nie odbierała telefonu, przeczytała jedynie wiadomości wołające o pomoc, pozostawiając nas bez odzewu
Musieliśmy szukać innej kliniki, gdzie po dojechaniu na miejsce okazało się, że wdało się zapalenie otrzewnej, a następnie obrzęk mózgu.
Walczyła dzielnie do końca, jeszcze dzień wcześniej była wesoła, wychodziła na spacer…
W ostatnich chwilach byliśmy przy niej, ukojenie daje nam myśl, że czuła jak bardzo jest kochana 

Niektórzy z Was wiedzą, co przeżywamy, dlatego dziękuję za zrozumienie i zapytania pełne troski
Jest to dla nas niezwykle bolesne, ciężko to wszystko pojąć rozumem i wyrazić słowami 